Przejdź do treści
Znajdujesz się: Strona główna
imieniny: Albina i Nikodema
15 września 2019
Czcionka duża - powiększenie  Czcionka średnia - powiększenie  Czcionka standardowa  Widok standardowy  Widok dla słabowidzących 

Strona główna - artykuł archiwalny

Wobec tajemnicy cierpienia.

 

W dniu 18 września 2014 roku w Dębowcu, w Bazylice Mniejszej Najświętszej Maryi Panny z La Salette, odbyło się coroczne spotkanie chorych, poprzedzające odpust wrześniowy.

 

 


   

Już od rana na placu przed kościołem gromadzili się chorzy, cierpiący, a także osoby w podeszłym wieku. Jedni dotarli do Dębowca sami lub z najbliższą rodziną, inni – tak jak mieszkańcy DPS-u, przybyli w grupie zorganizowanej. Jesienna, słoneczna pogoda sprzyjała skupieniu i modlitwie. Uczestnicy mieli możliwość przystąpienia do sakramentu pokuty, gdyż na dworze rozstawione były liczne konfesjonały.

Mszy świętej przewodniczył ks. biskup Jan Niemiec, który zna z własnego doświadczenia chorobę i liczne pobyty w szpitalu. Ostatni raz był w Dębowcu na koronacji Figury Matki Bożej Płaczącej. Pracował potem na Ukrainie, dlatego tez Msza święta sprawowana była nie tylko w intencji chorych, lecz także w intencji pokoju na Ukrainie.

We wprowadzeniu do Mszy świętej mogliśmy usłyszeć słowa: „Gdy słuchamy z niepokojem wiadomości z kraju i zza granicy, gdy jesteśmy świadkami cierpienia chrześcijan w różnych częściach świata, gdy modlimy się o pokój dla umęczonego narodu ukraińskiego, to (...) wtedy my – czujący na sobie stygmat cierpienia, jesteśmy szczęśliwi, że nasze palce choć zdrętwiałe – trzymają różaniec, że nasze usta – choć spieczone od gorączki wymawiają święte Imiona Jezusa i Maryi, że nasze nogi choć obolałe, dopóki mogą, idą na Mszę świętą, a nasze oczy – choć zza grubych okularów patrzą życzliwie i z wdzięcznością na naszych bliskich...”.

Słowa te były bardzo wymowne, ukazujące, iż nawet największe ludzkie cierpienie spowodowane przez chorobę, czasem jest nieproporcjonalne do cierpienia, jakie odczuwają inni ludzie strudzeni wojną, głodem, ubóstwem.

Po Mszy swiętej, na uczestników, tradycyjnie jak co roku, czekała gorąca herbata i słodkie bułeczki. Mieszkańcy mieli możliwość odwiedzenia sklepiku z pamiątkami, a nastepnie powrócili do Domu.

 

                                                                                      Tekst: A.H.



« powrót